Weekendy, przerwy w nauce... Niby dużo czasu a jednak go brakuje... Dlaczego (Magdo M. Dlaczegoooooo?? musiałem to napisać)?? Napięte kalendarze, grafiki i inne pierdoł, które anie trochu nie przyczyniają się do osiągnięcia naszego pieprzonego szczęścia, które tak bardzo chcemy osiągnąć
Marzenia... Jak powiedziała mi niedawno jedna znajoma "Każdy ma marzenia, które chciałby spełnić... podróżować po ciepłych krajach... rozbijać się drogimi samochodami... kupować drogie ciuchy... Ludzie z "Lewej Strony" chcieliby przejść na "Prawą" bogatszą (co w jej mniemaniu oznaczało lepszą) ludzie z Prawej strony mieli lepsze marzenia... Ta jasne....
W moim przekonaniu spełnienie marzeń nie musi się wiązać z ogromną liczbą pieniędzy na koncie... Oczywiście wiadomo dzięki tym pieniądzom możemy przybliżyć się do tych marzeń i w ogóle... ale czy o to chodzi??
Mały domek.... Kochająca Żona.... Dwójka dzieci biegająca po podwórku..... Samochód... Praca... Czy potrzeba czegoś więcej?? Czy to marzenie nie może być dobrym marzeniem?? Może być i jest :D
Pogoda stricto jesienna... Więc zostańmy w tym klimacie :/ The Gathering- In power we entrust love advocated. Do odsłuchania w playliście :D

