Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 stycznia 2011

So Happy I could Die

Po pierwsze to, to co sprawiało mi najwięcej problemów i spędzało sen z powiek zniknęło, odeszło, i nie wróci. Dlaczego? Bo zdałem sobie sprawę, że nie warto się przejmować czymś co niedługo minie.

W tym momencie chcę zacytować tekst pewnej piosenki, której tytułu nie chcę podać :D (aczkolwiek nie problem znaleźć ją w necie):

"Pragnę przeżyć każdy dzień
i do końca wyśnić noce.
Mam tysiące własnych spraw..."

Tak więc postanowiłem, nie przejmować się tym co ktoś myśli, ja żyję własnym życiem, mam własne problemy, własne marzenia i nie mam zamiaru z nich rezygnować bo ktoś uważa inaczej. Tak piję do tych którzy uważają, że źle zrobiłem wyjeżdżając do Belgii- Gówno mnie to obchodzi, że wam się ta decyzja nie spodobała, ja się dobrze bawiłem i nie żałuję żadnego dnia spędzonego tam. Może miałem ciężkie dni i noce ale i tak cieszę się, że tam byłem.

Kolejne pomysły?? Praktyki w Hiszpanii, Dziki sex z Murzynką (:D), Znalezienie sobie drugiej połówki, wycisnąć z Życia jeszcze więcej, i robić jeszcze więcej szalonych rzeczy (a przynajmniej próbować je robić),być bogatym i w ogóle wszystko :D

Podziękowania dla O. dla G. dla K. dla Urbańskiej, D., Mamuśki, dla KAG i dla wszystkich innych którzy pisali kiedy tylko mogli, nie zapominając o mnie.

SO HAPPY I COULD DIE

piątek, 7 maja 2010

The love of a former golden age....

Weekendy, przerwy w nauce... Niby dużo czasu a jednak go brakuje... Dlaczego (Magdo M. Dlaczegoooooo?? musiałem to napisać)?? Napięte kalendarze, grafiki i inne pierdoł, które anie trochu nie przyczyniają się do osiągnięcia naszego pieprzonego szczęścia, które tak bardzo chcemy osiągnąć

Marzenia... Jak powiedziała mi niedawno jedna znajoma "Każdy ma marzenia, które chciałby spełnić... podróżować po ciepłych krajach... rozbijać się drogimi samochodami... kupować drogie ciuchy... Ludzie z "Lewej Strony" chcieliby przejść na "Prawą" bogatszą (co w jej mniemaniu oznaczało lepszą) ludzie z Prawej strony mieli lepsze marzenia... Ta jasne....

W moim przekonaniu spełnienie marzeń nie musi się wiązać z ogromną liczbą pieniędzy na koncie... Oczywiście wiadomo dzięki tym pieniądzom możemy przybliżyć się do tych marzeń i w ogóle... ale czy  o to chodzi?? 

Mały domek.... Kochająca Żona.... Dwójka dzieci biegająca po podwórku..... Samochód... Praca... Czy potrzeba czegoś więcej?? Czy to marzenie nie może być dobrym marzeniem?? Może być i jest :D

Pogoda stricto jesienna... Więc zostańmy w tym klimacie :/ The Gathering- In power we entrust love advocated. Do odsłuchania w playliście :D