Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 stycznia 2011

Na na na na Na na na na

Rozstania bywają ciężkie.
W sumie myślałem, ze tak będzie, ale na szczęście nie było :D Rozstałem się z ERAZMUSem w radosny sposób. NAWALIŁEM SIĘ. Lepszego pożegnania z kolegami i znajomymi nie mogłem sobie wymarzyć. Nie traktowałem tego jako ostatecznego pożegnania, bo wiem, że jeszcze się kiedyś zobaczymy.
Powroty.
Czas wrócić, do ludzi na których mi na prawdę zależy i za którymi bardzo tęskniłem, jak niektorzy nie chcą wracać na uczelnię, tak ja pragnę tego najbardziej na świecie. Chcę w końcu na nowo zacząć edukację w Lca. Chciałbym gdzieś się zahaczyć i zacząć pracować. Coś czuję że razem z R2Rem będę pracował a Oszołomie :D Trzeba tylko do sanepidu skoczyć i oddać kupę do badania. W sumie jestem ciekaw co tam znajdą :D Wiem to było obrzydliwe, ale i ciekawe. Po co mi praca? BO chciałbym wyremontować swoje koszmarne zęby i nałożyć na nie aparat. 
Co mnie czeka.
Czekają mnie już tylko same dobre chwile. Tourism Marketing zaliczyłem, a była to moja drzazga w oku ( w sumie nie wiem czy tak się mówi, al tak się czułem), a co za tym idzie reszta przedmiotów, raczej też będzie zaliczona, a co za tym idzie kilka miesięcy w Belgii nie było zmarnowanych :D 
NO i zapomniałem, że czeka mnie biały uśmiech, namiętna miłość i mam nadzieję, że dużo dobrej zabawy.


poniedziałek, 22 listopada 2010

All I Want for Christmas is You

Nie ma go i na razie nie będzie :>

No z tytułem to się rozpędziłem :D Wiem... Ale już w Hasselt jest "Winterland" a co za tym idzie okres świąteczny u mnie rozpoczęty.
Co z dobrym humorem?? Jest :D Dlaczego?? Dlatego:
-Moi Rodzice są wspaniali :D
-Coraz bliżej przyjazdu do Polski 
-Zbliżają się święta
-K. i A. może też JG, obiecały mi muffinki i buziaki (więc radość jeszcze większa)
- Musiałem wyjechać aż 800 km od domu, żeby dotarło do mnie parę istotnych rzeczy. I zrozumiałem
-A. obiecała, że mnie wymizia i surowo ukarze (zanotowałem w kalendarzu żeby nie zapomnieć
- Kupię (bo jeszcze nie miałem okazji) DROGIE słuchawki Philipsa do mp3 ok (30 Euro)
- Ściągnąłem sobie piosenki świąteczne (Mariah Carrey, Paul McCartney
-Obejrzę dzisiaj "Harry'ego Pottera- Insygnia Śmierci)
-Zbliża się ZIMA, już jest zimno (chyba minus milion stopni)
Widzę, że za dużo powrotów do szczęścia :D To dobrze :D
A tak btw. To A. ciągle mi nie wierzy, że lubię z nią pisać, a ja na prawdę LUBIĘ i z nią i z K. i z JG (mimo jej teorii na temat tego że facetów podniecają kobiety z palcami u rąk i stóp, trafne spostrzeżenie)
Do zoba :D 



piątek, 7 maja 2010

The love of a former golden age....

Weekendy, przerwy w nauce... Niby dużo czasu a jednak go brakuje... Dlaczego (Magdo M. Dlaczegoooooo?? musiałem to napisać)?? Napięte kalendarze, grafiki i inne pierdoł, które anie trochu nie przyczyniają się do osiągnięcia naszego pieprzonego szczęścia, które tak bardzo chcemy osiągnąć

Marzenia... Jak powiedziała mi niedawno jedna znajoma "Każdy ma marzenia, które chciałby spełnić... podróżować po ciepłych krajach... rozbijać się drogimi samochodami... kupować drogie ciuchy... Ludzie z "Lewej Strony" chcieliby przejść na "Prawą" bogatszą (co w jej mniemaniu oznaczało lepszą) ludzie z Prawej strony mieli lepsze marzenia... Ta jasne....

W moim przekonaniu spełnienie marzeń nie musi się wiązać z ogromną liczbą pieniędzy na koncie... Oczywiście wiadomo dzięki tym pieniądzom możemy przybliżyć się do tych marzeń i w ogóle... ale czy  o to chodzi?? 

Mały domek.... Kochająca Żona.... Dwójka dzieci biegająca po podwórku..... Samochód... Praca... Czy potrzeba czegoś więcej?? Czy to marzenie nie może być dobrym marzeniem?? Może być i jest :D

Pogoda stricto jesienna... Więc zostańmy w tym klimacie :/ The Gathering- In power we entrust love advocated. Do odsłuchania w playliście :D